W trakcie zabawy zbieramy też wisienki oraz gwiazdki odliczające upływ czasu. Gdy licznik sekund dojdzie do zera, otrzymujemy podpowiedź, co należy dalej robić, ale – co ważne – nie, w jaki sposób. Dużym ułatwieniem jest natomiast nieskończona liczba żyć. Co prawda nikt nie nastaje na zdrowie Dizzy'ego, ale bardzo łatwo przypadkowo wpaść na przykład do wody. W oryginale był to spory problem, bowiem tam liczba żyć ograniczała się do trzech.