heh, my to inaczej trochę robiliśmy, ale dymu w cholere było :P
Braliśmy takie sreberko od paczki z fajek, tam pocięte na kawałeczki takie 4x4mm z kilku piłeczek i zawinąć w to sreberko. I potem podpalić, ale krótko, bo jak dłużej, to się zacznie palić, a nie dymić :D