Wielka wtopa Apple, czyli iPhone 4 gubiący zasięg


Świat obiegła – już potwierdzona – informacja o tym, że następca iPhone’a 3GS… gubi zasięg. Wielu mogło to zdziwić, gdyż dobrze wiemy, jak Apple doskonale dopracowuje swoje produkty pod każdym, minimalnym względem. A tu, na samym starcie, wielka wtopa.Warto może powiedzieć, co powoduje problem. Ta ramka dookoła wyświetlacza to również anteny do Wi-Fi, GSM i GPS. Ramka jest więc podzielona na trzy części, jednak  trzymając iPhone’a w lewej ręce zwieramy anteny i przez to spada zasięg.
Ten problem zauważyli i potwierdzili również osoby, które jako pierwsze przywiozły do Polski egzemplarze z Wielkiej Brytanii. Jako, że ta wtopa dotyczy anten, mocno wątpliwe jest to, że pojawi się jakaś łatka, a nawet jeśli, to będzie tylko maskowanie problemu. W tej sytuacji Apple powinno zachować się jak producenci samochodów po zauważeniu jakiegoś poważnego problemu – wezwać na bezpłatną naprawę.

W tym momencie warto wspomnieć to, co pisałem wczoraj na swoim Twitterze, czyli gościa, który zgubił iP4 w tym barze. Był więc testerem. Zapewne tych testerów było znacznie więcej. Czemu oni nie zauważyli problemu z pływającym zasięgiem? Takie coś rzuca się na pierwszy rzut oka. Apple miałoby czas na rozwiązaniu problemu. Czemu tak nie było?

W końcu doszło do tego, że rozgoryczeni internauci powysyłali e-maile do Steva’a Jobsa, co robić w tej kwestii. Odpowiedź była jak zawsze lakoniczna: Należy trzymać go inaczej.

Jakbyśmy sami o tym nie wiedzieli, prawda?

Jednak pojawiło się nieoficjalne rozwiązanie problemu, które niweluje problem w znacznym stopniu. Wystarczy nakleić specjalną, bardzo cienką i niewidoczną dla oka folię na całej powierzchni ramki. Folia jest bardzo estetyczna i nie psuje wyglądu telefonu. Widać to na filmie.

Podsumowując: Apple być może skupiło się bardziej na iOSie i dlatego nie zauważyło problemu, albo uznali go za nic nie znaczący. Jednak – gdzie byli testerzy?

źródło: ipod.info.pl

Wczejszy wpis Jesteśmy z Wami już od 5 lat!
Następny wpis Orange Skarbonka