Witam, jestem bardzo ciekawy jakie odczucia mają Użytkownicy forum po obejrzeniu wczorajszego widowiska: Gala boksu Tomasz Adamek vs Andrzej Gołota waga ciężka. Jeśli chodzi o mnie, jestem za Adamkiem od zawsze. Mówiłem kumplom, tacie, dziadkowi: "daje Gołocie max. 6 rund" - padł w piątek po nokaucie technicznym Adamka. Mój tata przed tą walką poszedł spać, pytam się go: "co Ty robisz? Przecież to jest najważniejsza walka tego wieczoru. Oglądałeś wszystkie, a teraz idziesz spać?" Odpowiada mi "wszystko jest przesądzone i oczywiste, że Adamek wygra", poszedł spać. Ja sam z dziadkiem oglądałem gale. Jednak ja bałem się trochę o Adamka, ponieważ przeszedł bardzo szybko z pół ciężkiej na ciężka, trzeba pamiętać, że przeciwnika się nie lekceważy. Poradził sobie znakomicie. W 1 rundzie zaatakował tak ostro, że Gołota nieźle się wystraszył. W 2 rundzie było to samo na korzyść Adamka. W 3 Gołota zaczął uderzać, wszyscy mówili, że w końcu się rozkręca. W 4 Adamek znowu zaatakował. W 5 Gołota padł na deski po szybkich ciosach Tomka. Sędzia powiedział Koniec: nokaut techniczny. Cieszę się, że wygrał Adamek. Co Wy o tym sądzicie?