W pierwszym sezonie w Manchesterze wygrałem ligę angielską i Ligę Mistrzów. Nie widzę powodów, dla których tym razem miałoby być inaczej" - powiedział dla
Super Expressu pomocnik Manchesteru United Anderson.
Super Express: Dziś gracie w Londynie rewanżowy mecz półfinału Ligi Mistrzów z Arsenalem. Wygrana w pierwszym spotkaniu 1:0 to wystarczająca zaliczka? Anderson: Kiedy gra Manchester z Arsenalem, to w 100% pewnym można być tylko jednego: że będzie wielkie widowisko. Arsenal to świetna drużyna, ale... my też i myślę, że to jednak my mamy większe szanse na awans. Zresztą jesteśmy Manchesterem, a to znaczy, że chcemy wygrać wszystko! I w Anglii, i w Europie.
A w finale z kim wolałbyś zagrać? Z Chelsea czy Barceloną? Nie umiem wybrać. Barça gra chyba najpiękniejszą piłkę na świecie i moglibyśmy stworzyć prawdziwy spektakl. A z drugiej strony - z Chelsea wygraliśmy w finale rok temu, powtórka mile widziana.
Do Europy, do FC Porto, trafiłeś z przydomkiem Nowy Ronaldinho... Media i kibice nazywają tak wielu wychowanków Grêmio Porto Alegre. Dla mnie to bez sensu. Ronaldinho jest jeden, niepowtarzalny. Ja pracuję na swoje nazwisko.
I wychodzi Ci to coraz lepiej. Wywalczyłeś miejsce w składzie MU, radzisz sobie w wymagającej lidze angielskiej... Pomaga mi przygotowanie fizyczne, umiejętność gry także w defensywie. Zresztą z tego słyną gracze z południa Brazylii, którzy są nie tylko świetnymi technikami. A już w aklimatyzacji w samym Manchesterze bardzo pomogła mi obecność Cristiano Ronaldo i Naniego.
Z kimś jeszcze trzymasz się bliżej? Może z Tomaszem Kuszczakiem? Kuszczak to świetny gość, bardzo zabawny. Teraz przeżywa trudniejszy okres, ale po pierwsze: w takiej drużynie jak Manchester nie ma zawodników niepotrzebnych. A po drugie: jestem pewien, że jeszcze nadejdzie tu jego czas.
Znajomość z Kuszczakiem to niejedyne twoje związki z Polską. Słyszałem, że jesteś zaprzyjaźniony z Bruno, pomocnikiem Jagiellonii Białystok... On jest dla mnie jak brat. Znamy się od dziecka, przeszliśmy przez wszystkie drużyny juniorskie Grêmio. Utrzymujemy stały kontakt. Dzięki niemu zacząłem śledzić ligę polską i sprawdzać, jak idzie Jagiellonii.
Żartujesz? Gwiazda Manchesteru kibicuje Jagiellonii? Sprawdźmy: która jest Jagiellonia w tabeli? (śmiech) To bardzo proste: siódma.
źródło: manusite.pl