Tanie sztuczki gadu gadu
Gdy jakiś czas temu pojawiła się nowa, oznaczona numerkiem 10 wersja najpopularniejszego komunikatora internetowego w Polsce, większość na jej widok ogarnęła zgroza. Twórcy postanowili, że zrobią z tej niegdyś nieskomplikowanej aplikacji ciężki kombajn (zajmujący więcej miejsca na dysku niż Windows 95 ), łącznie pełniący funkcje portalu społecznościowego, czytnika newsów, serwisu plotkarskiego, pogodynki i diabli wiedzą, czego jeszcze. Przede wszystkim zalali użytkowników reklamami w liczbie mogącej powodować napady epilepsji.

Aby zachęcić korzystających ze starych wersji do przesiadki, posunięto się do nie do końca uczciwego wybiegu. Jeśli ktoś chce rozmawiać z ludźmi powyżej numeru
17 000 000, musi używać najnowszych edycji programu. Tu jednak kij ma dwa końce, tak się bowiem składa, że z wysokich numerów korzystają jedynie nowi użytkownicy oraz... spamerzy . Jeśli więc wszyscy twoi znajomi mają starsze numery, GG niechcący zapewniło ci skuteczna ochronę przed natłokiem „Agnieszek które chcą ci pokazać nagie fotki za SMS-a’’
[FONT="]
Co jednak mają zrobić osoby, które chcą rozmawiać ze wszystkimi ? Wyjścia są trzy : mogą zainstalowac Nowe Gadu-Gadu lub GG10 , skozystac z nielegalnych aplikacji „zabijających’’ reklamy lub dodatkowe opcje lub zainstalowac alternatywne komunikatory obsługujące protokół GG ( Miranda, Konnekt, AQQ itp.) Z pośród nich najbardziej polecam Mirandę- nie dość, że nie wyświetla żadnych reklam i można ja w pełni skonfigurować, to bezproblemowo pozwala na rozmowę z ludźmi niezależnie jakimi numerami się posługują. No i oczywiście jest darmowa. [/FONT]