Według pewnej instrukcji którą kiedyś czytałem powinieneś go rozkręcić, żeby została sama płyta główna.
Następnie kupujesz wodę demineralizowaną ze stacji benzynowej lub jakiegoś samochodowego sklepu, jest to najczystsza chemicznie woda - czyściusieńkie H2O dolewa się ją do akumulatorów kwasowych.
płytę główną wsadzasz do jakiegoś naczynia, wlewasz tą wodę co kupiłeś i płuczesz tą płytę główną bardzo dokładnie (najlepiej w rękawiczkach lateksowych).
Ogólnie zalecają, żebyś nie mieszał ręcznie bo to trwa trochę długo, tylko położył to na czymś wibrującym albo zrobił taką prowizoryczną wanienkę wibrującą i zostawił na kilka godzin - ze 2h.
Potem tylko suszysz (wyjmujesz z wody w rękawiczkach).
Suszyć możesz suszarką do włosów jak sie niecierpliwisz, albo w piecyku na 60 stopniach (nie bój się 60st to jest pryszcz dla wyłączonej elektroniki.
A dlaczego taki sposób?
Bo kwaśna woda (z deszczu) przewodzi prąd i czystą wodą wypłukujesz ten cały syf ze wszystkich szczelin pod układami scalonymi.
Po 2 ta kwaśna woda co siedzi teraz w twoim telefonie skoroduje ci różne styki w telefonie i może zrobić ci jakieś tam zwarcia.
A baterię koniecznie osusz, ale w temperaturze pokojowej bo ciepło szkodzi baterii od telefonu. Bateria chłonie wodę dlatego czasami widać spuchnięte baterie w telefonach.