Problem z zalaniem telefonu. Proszę o pomoc ; ]

Status
Temat zamknięty, nie można pisać w nim odpowiedzi.
Jestem posiadaczem Sony Ericssona W715. Podczas gry w piłkę zaczął padać deszcz, telefon miałem wyłączony i zamknięty w plecaku, no ale ulewa spowodowała że nasiąknął dość mocno wodą.
Nie dało się go włączyć, więc go rozłożyłem i czekam aż wyschnie. Byłem w punkcie Plusa i w zwykłym serwisie konkretów się tam nie dowiedziałem zresztą za bardzo nie ufam tym pseudospecjalistom.
Stąd moje pytanie do Was:
1. Czy jest szansa żeby "zmartwychwstał" ?
2. A jeśli nie, czy istnieje możliwość odzyskania w jakiś sposób numerów kontaktów, które miałem w mojej komórce, ale nie były zapisane na karcie SIM ( tak mi sie przynajmniej wydaje ) ?

Z góry dzięki za odpowiedź:)
 
natychmiast po zalaniu należy odciąć zasilanie (czyli wyjąć baterię). im dłużej telefon leży zamoknięty z baterią tym gorsze mogą być tego skutki
radzę rozkręcić telefon na części i suszyć kilka dni, bateria może nadawać się do wymiany (nie wiem jak to było zalane więc to tylko przypuszczenia)
może okazać się że na płycie głównej i złączach utworzył się osad, najlepiej płytę główną przetrzeć starannie (i rozważnie) szmatką (która nie traci włókien) z odrobiną spirytusu salicylowego
jeśli to nie pomoże to już tylko kąpiel w wanience ultradźwiękowej + ewentualna wymiana niektórych uszkodzonych części
 
jeżeli nie padł moduł pamięci, to może jakoś się uda odzyskać kontakty
 
Według pewnej instrukcji którą kiedyś czytałem powinieneś go rozkręcić, żeby została sama płyta główna.
Następnie kupujesz wodę demineralizowaną ze stacji benzynowej lub jakiegoś samochodowego sklepu, jest to najczystsza chemicznie woda - czyściusieńkie H2O dolewa się ją do akumulatorów kwasowych.
płytę główną wsadzasz do jakiegoś naczynia, wlewasz tą wodę co kupiłeś i płuczesz tą płytę główną bardzo dokładnie (najlepiej w rękawiczkach lateksowych).
Ogólnie zalecają, żebyś nie mieszał ręcznie bo to trwa trochę długo, tylko położył to na czymś wibrującym albo zrobił taką prowizoryczną wanienkę wibrującą i zostawił na kilka godzin - ze 2h.
Potem tylko suszysz (wyjmujesz z wody w rękawiczkach).
Suszyć możesz suszarką do włosów jak sie niecierpliwisz, albo w piecyku na 60 stopniach (nie bój się 60st to jest pryszcz dla wyłączonej elektroniki.

A dlaczego taki sposób?
Bo kwaśna woda (z deszczu) przewodzi prąd i czystą wodą wypłukujesz ten cały syf ze wszystkich szczelin pod układami scalonymi.
Po 2 ta kwaśna woda co siedzi teraz w twoim telefonie skoroduje ci różne styki w telefonie i może zrobić ci jakieś tam zwarcia.

A baterię koniecznie osusz, ale w temperaturze pokojowej bo ciepło szkodzi baterii od telefonu. Bateria chłonie wodę dlatego czasami widać spuchnięte baterie w telefonach.
 
Ja tez tak miałem to zrobiłem tak: nalałem to pojemnika spirytusu płyte głona wykapałem w nim przetarłem szczoteczka wysuszyłem i pomogło pozdrawiam :)
 
Status
Temat zamknięty, nie można pisać w nim odpowiedzi.
Top