Makaniego Gadzair może nie wszyscy znają, jednakże większość z Was zapewne słyszała o jego aplikacji. Stworzył on bowiem bardzo ciekawą grę o tytule Red Card Rampage na badaOS. Aplikacja ta, była również wydana na pozostałe mobilne systemy, dlatego też developer pokusił się o napisanie krótkiej opinii na ich temat.
„10 powodów, mogących spowodować utratę dochodów ze sprzedaży w Android Markecie”
1. Grę opublikowaliśmy w Wielkiej Brytanii. Google każe nam zatem sprzedawać grę w funtach na całym świecie. Niestety, według ostatniego raportu AdMobs z maja 2꤀10, 66% wszystkich użytkowników smartfonów z Androidem pochodzi z USA. Jak się więc okazuje, klienci w USA nie mogą kupić naszej aplikacji, ponieważ jest ona sprzedawana w obcej im walucie.
2. Nie można mieć zaufania do aplikacji sprzedawanych w Android Markecie. Zdarzyły się już przypadki, że aplikacje pobierane z Android Marketu wymieniały dane użytkownika z obcymi serwerami bez jego zgody.
3. Fakt, że nie ma procesu weryfikacji aplikacji. Do Android Marketu trafia pełno śmieci, z czego część z nich nawet nie działa poprawnie. Sprawia to, że programy dopiero co wydane przez mniej znane studia developerskie nie mają szansy zaistnieć, gdyż przepadają gdzieś w gąszczu nieprzydatnych aplikacji.
4. W sklepie z aplikacjami dla Androida nie są wyróżniane nowe aplikacje. Kiedy nasza gra dopiero co trafiła do sklepu i mimo, że była wyceniona na zaledwie 0.99 funta, nie była prawie wcale pobierana(w przeciwieństwie do iOS oraz bady).
5. Google w ogóle nie oferuje pomocy programistom. Co prawda są różne fora dotyczące programowania aplikacji dla Androida, jednakże nie można tam uzyskać żadnej pomocy.
6. Nie ma możliwości określenia z jakimi urządzeniami aplikacja jest kompatybilna. Moja aplikacja wymaga wsparcia dla FPU, jednakże nie wszystkie smartfony z Androidem je oferują. Cóż, nie ma sposobu by powiadomić Google o tym, żeby nie informowało właścicieli takich smartfonów o mojej grze.
7. Google nie rozpoznaje wersji OpenGL-a. Moja gra wymaga wersji OpenGL 1.1 i działa na smartfonach, które obsługują wyłącznie tą wersję. Dla smartfonów z niższą wersją gra jest niedostępna i tu zastrzeżeń nie mam, jednakże dlaczego moja gra jest niedostępna dla urządzeń obsługujących OpenGL ES 2.0? – Tego chyba nikt nie wie.
8. Korzystanie z Android Marketu nie jest także przyjemnym aspektem dla odbiorców aplikacji. Można spotkać się z wieloma komentarzami dotyczącymi braku możliwości pobrania aplikacji, zainstalowania jej, czy też braku możliwości zakupu aplikacji.
9. Brak programu dla komputera stacjonarnego do obsługi sklepu Google’a. Apple posiada iTunes, Samsung ma Kiesa. Dla Androida nie ma żadnego specjalnego programu, przez co zarządzanie swoimi aplikacjami jest utrudnione.
10. Piractwo. Chyba najważniejszy aspekt z tej wyliczanki. Android, to platforma przesiąknięta tym elementem, co skutecznie zniechęca poważniejszych developerów do tworzenia dla niej aplikacji.
Zastanawiacie się może co skłoniło Makaniego do napisania tego artykułu? Prawdopodobnie wyniki sprzedaży dla poszczególnych systemów. Jak się bowiem okazuje, sprzedaż aplikacji dla Androida idzie fatalnie mimo, że autorzy informowali o aplikacji w większości serwisów anglojęzycznych o Androidowej tematyce.W ciągu dwóch tygodni odkąd aplikacja pojawiła się w Samsung Apps została sprzedana cztery razy więcej, aniżeli w ciągu sześciu tygodni dostępności dla Androida.
Cóż, wyniki te doskonale pokazują piractwo na poszczególnych platformach. Bada mimo, że to dopiero rozwijający się system przynosi większe zyski niż Android z kilkuletnim już stażem.
Myślę, że warto dodać iż Red Card Rampage jest teraz oferowane w nowej, niższej cenie! Za aplikację produkcji MidPointGames wystarczy teraz zapłacić jedyne 4zł. – Według mnie naprawdę warto.
Źródło: bada-os.info