Jeśli w telefonie komórkowym pojawiła się wiadomość SMS od nieznajomego nadawcy, w dodatku wysłana z tzw. numeru premium, lepiej od razu ją wykasować. W przeciwnym razie listonosz może przynieść bardzo wysoki rachunek.Abonent sieci Orange mieszkający w Ustroniu Morskim otrzymał rachunek na prawie 400 złotych. Okazuje się, że słono zapłacił za odczytanie reklamowych SMS-ów, które pojawiły się w jego telefonie.
Jak opisuje Głos Koszaliński, czytelnik po otrzymaniu sygnału, że przyszła wiadomość nacisnął funkcję "odczytaj". Zamiast treści pojawił się komunikat, że wysłał wiadomość. Po miesiącu okazało się, że za odebranie jednego sms-a musi zapłacić 23 złote. Kłopotliwe SMS-y przychodzą z numeru 91968.
Analiza techniczna przeprowadzona przez sieć Orange wykazała, że wysyłka wiadomości tekstowych została prawidłowo zarejestrowana. Operator twierdzi, że były to wiadomości tekstowe wychodzące - brak opłat za odebrane wiadomości.
Firma Avantis, która rozsyła SMS-y twierdzi, ze odbiorca reklamowego SMS-a nie może płacić za jego odbiór - płaci dopiero gdy odeśle go z zamówieniem. Firma zapewnia, że wyjaśni sytuację.
Źródło: Media2.pl, Głos Koszaliński