Jeszcze godzinę temu myślałem że wszystko pójdzie gładko, poprosiłem w temacie o motyw, dostałem go, skopiowałem na tel za pomocą kabla i... i straszliwa prawda świata spojrzała mi prosto w oczy. Niczym czarny charakter, który patrzył na superbohatera nieświadomy najbliższej przyszłości, jak wiadomo dobro zawsze zwycięża. Ja jestem dobry, więc śmiem was prosić o jakąś taktykę na tego złoczyńce. Próbowałem już wszystkiego co znalazłem w necie i nic. Może ktoś miał ten sam problem i go rozwiązał, lub ktoś po prostu wie jak to zrobić, takich ludzi prosiłbym o pomoc.
Z góry dzięki i pozdrowienia dla małżonki.