Cała prawda...

Status
Temat zamknięty, nie można pisać w nim odpowiedzi.
Po wieloletnim dociekaniu oraz po małej sprzeczce z panią od Polskiego doszedłem do dość idiotycznego wniosku! Zapewne wielu z Was też już do niego doszło...

W podstawówce musimy umieć dobrze czytać, znać kilka środków stylistycznych i pisać jakieś prace pisemne typu list, zaproszenie, podanie itd. W gimnazjum poznajemy wszystkie środki stylistyczne, uczymy się pisać prace typu rozprawka, epitafium, opowiadanie, analizujemy wspólnie wiersze, następnie to wszystko piszemy na sprawdzianie po 3 gimnazjum. W liceum czytając wiersz musimy wiedzieć "co autor miał na myśli", a na studiach wykładowcy mówią, że wszystko, czego uczyliśmy się do tej pory to bzdury i nie prawda :) ale takie jest życie :P.

Czekam na Wasze komentarze, każdą wypowiedz będę brał pod uwagę ;).
 
Każdy nauczyciel/wykładowca uczy inaczej po prostu. Jeden będzie krytykował drugiego, że za mało tłumaczy a drugi pierwszego za to, że za mało pracuje pisemnie z uczniami. Trzeci prowadzi dyscyplinę a czwarty podchodzi do wszystkiego z dystansem. Każda metoda ma dobre i złe strony i każda z kolei się krytykuje.
 
Ja absolutnie zgadzam się z bladym. Każdy ma po prostu inne metody nauczania.
 
No inne metody jedne gorsze drugie lepsze :)
 
ja dopiero uczę się w liceum, ale już zauważyłam te wszystkie różnice. W liceum pisząc wypracowanie musimy zapomnieć o swoim zdaniu na dany temat, trzeba opierać się na tekście. Część mojej klasy niemal za każde wypracowanie dostaje 1, ciężko jest się im przemóc i korzystać tylko z otrzymanego tekstu.
 
Dopiero? To jest twój przed ostatni krok. Teraz liceum -> następnie studia. Blady dobrze napisał każdy ma swoją metodę nauczania, którą kieruje się przez całą swoją pracę w szkole, każdy ma swój tryb oceniania, ponieważ np. ja teraz w gimnazjum pisałem ostatnio klasówkę rzeczownik, przymiotnik, czasownik, liczebnik itd. Kiedy pani od Polskiego oddawała nam te sprawdziany każdy mógł zauważyć, że jeśli masz 1 błąd w trudniejszym zadaniu cały przykład/zadanie jest źle. Pani pokierowała się swoją metodą i powiedziała, że takie typu sprawdziany 1 błąd w zadaniu = źle przygotowuje nas do końcowego sprawdzianu po gimnazjum. Jest to mądre, bo ma dobre chęci, ale i tak nikt tego nie zauważa i większość myśli, że chciała zrobić to specjalnie. Ach ten Polski!
 
Ja właśnie kończę gimnazjum i zauważyłam pewne różnice w programie nauczania. W podstawówce mieliśmy pełno gramatyki, a mniej pisania, zaś w Gimnazjum jest na odwrót. Wiecznie mieliśmy jakieś prace pisemne typu rozprawka/charakterystyka.
 
ja jestem w drugiej klasie technikum i mam problemy z matmą ponieważ w gimnazjum sie nie przykładałem ... także zachęcam do nauki :)
 
ja teraz wyszedłem z gimnazjum, ale pani od polskiego mówiła że nowe roczniki do gimnazjum to masakra, bo prawie nie umieją czytać, czytają każdą literę osobno i dopiero składają wyraz, więc chyba ktoś będzie musał zmienić program nauczania i dodać do gimnazjum płynne czytanie.
 
ja też ukończyłem gimnazjum i wydaje mi się uczyli mnie przydatnych rzeczy poza tym lubie pisać rożne prace
 
Status
Temat zamknięty, nie można pisać w nim odpowiedzi.
Podobne tematy, które mogą Cię również zainteresować:
Top