co powiecie o ekranizacjach książek. są lepsze od oryginału czy może jednak zawierają niewykorzystany potencjał? zdaję sobie sprawę, że sporo z tych ekranizacji ma już własne wątki w filmach, ale tam są chyba trochę zbyt ogółowe.
na początek wspomnę o jednej z najlepszych ekranizacji (moim skromnym zdaniem). a mianowicie: Władca Pierścieni. film stworzony z rozmachem, akcja nie odbiegająca za bardzo od tej, którą znamy z książek. film, mimo, że stworzony w trzech częściach, to jednak nie odczuwa się tych przerw między nimi. krótko mówiąc: bardzo dobrze zrobiony film oparty na książce ;)