Nie dość, że nie znasz cenzury, w dodatku wypisujesz bzdury, na grubo kserujesz i myślisz, że świrujesz, gural- całkiem spoko, uważaj, by nie Twój rym nie wpadł Ci w oko, bo jeszcze się udławisz..na pewno tego nie strawisz.skuje lodem powieje chłodem
Co Ty gadasz człowieku? Masz pojęcieNie dość, że nie znasz cenzury, w dodatku wypisujesz bzdury, na grubo kserujesz i myślisz, że świrujesz, gural- całkiem spoko, uważaj, by nie Twój rym nie wpadł Ci w oko, bo jeszcze się udławisz..na pewno tego nie strawisz.
Co Ty gadasz człowieku? Masz pojęcie
Że rymy to coś ważniejszego niż hobby
Coś jak pasja, a nie zajęcie?
Na wzdęcie weź stoperan, na luz weź chill outa
W stanie z pianą na ustach nie prowadź lepiej auta
Doprowadzam Cię do szału, tylko po mału
Od moich rymów nie nabaw się w spodniach kału :)
Jakie sranie, drogi panieNiby rym typu "ABE", lecz jest to po prostu słabe, nie trzyma się kupy, by to zauważyć nie potrzebuję lupy, Bez obawy jestem skory do tego typu zabawy, traktuję to jak wyzwanie, co już masz sranie?
Jakie sranie, drogi panie
Na GSMXie sielanka i speedziocha kOOffanie
Traktuj to jak chcesz, jak zabawę lub wyzwanie
Ja spokojnie rymuję, u Ciebie widzę paniki sianie
W magazynku 1000 rymów
Drugie tyle mam w zeszycie
Ty mi powiesz to są rymy
Ja Ci powiem to jest życie
Wstawaj z ringu, zaraz gong i przerwa
Blady jest walnięty, gra ludziom na nerwach...
Wić to Ty się możesz razem z Twoim pseudo-składemWidać gra ewoluuje, już nie ma tekstów typu "uje"
Jak najbardziej mnie to kręci, trzeba przyznać- nie mam złych chęci
Nie sieję paniki to tylko Twoje nerwowe tiki
Nie potrzebuję przerwy, wszakże jestem pełen werwy
Na ringu też nie leżę, coś słaby masz wzrok mój Drogi Raperze
Słowem dobrze się bije, czas pokaże kto z bólu się zwije..
Nie wiję się, ja prosto chodzę, zaskocze Cię- mijałem Cię w drodze,Wić to Ty się możesz razem z Twoim pseudo-składem
Chyba węgla składem - nie kłamałem
O tym gdy pisałem, że na deskach Cię widziałem
To liryczne ciosy docierają tam gdzie trzeba
Ja jestem mistrzem ringu
Ty walczysz dla kawałka chleba
Jestem ambitny, sprytny i upierdliwy
Nie chce mi się patrzeć tylko na 2 rzeczy:
Twoje rymy i Kaczyńskiego łeb krzywy...
Jesteś kumaty jak łeb od sałatyNie wiję się, ja prosto chodzę, zaskocze Cię- mijałem Cię w drodze,
Stałeś na rogu obok "Żabki", trzymałeś wino, czy to są przypadki?
Chciałeś wyciągnąć ode mnie złotówkę, odparłem Ci, byś puknął się w główkę
Ja Idę prosto, daleko przed siebie, Ty stoisz w miejscu i jesteś w potrzebie,
Jesteś ambitny, sprytny i upierdliwy, a ja na dodatek będę złośliwy,
powielasz schematy, myślisz, że tego nie widzę? Masz pecha kolego-Jestem kumaty