Znudziło Wam się podłączanie swoich rozładowanych telefonów do kontaktu? Jest na to sposób - telefon, który po bokach posiada specjalne uchwyty, które gdy naciskamy - uruchamiają małą “elektrownię” zasilającą komórkę. Specyfikacja telefonu nie jest znana, ale patrząc na wygląd można stwierdzić, że raczej nie zawierałaby jakichś najnowszych technologii. Przydatne? Oceńcie sami :)
A najlepsze jest to, że takie sprzęty ładowane okazyjnie przez jakieś dynamo czy coś w tym rodzaju trzymają coraz krócej. Także powiedzmy pierwsze "naładowanie" wystaczyłoby na tydzień, a po 2 miesiącach trzeba będzie to ładować min. raz dziennie :D
Tylko jeden mały problem. Jeśli to miałoby być tak jak kalkulatory to albo by działało tylko na słońcu, albo trzeba by to wyposażyć w dodatkowe źródło energii. Jeżeli nie dokładnie jak kalkulator, to mógłby tam być wsadzony jakiś akumulator, ale tu powraca problem ładowania, bo telefon musiałby leżeć parę godzin na słońcu, bo ładowanie po 5 minut, przerywane co chwilę nie jest najzdrowsze dla żadnej baterii, nawet najnowocześniejszej bo po pewnym czasie jej pojemność i tak się zmniejsza (jasne, że o wiele później niż kiedyś, ale...)
telefon nie zaladnie wyglada :) ale powiem ze nawet to przydatne ale moim zdaniem narazie to niestosowne!! bateria Ci pada i co jestes na spotkaniu i musisz trzymac caly czas teelefon bo czekasz na sms... no troche bez sensu :P