Światowe media informują o kolejnym przypadku wybuchu telefonu komórkowego. Tym razem niebezpieczny okazał się model telefonu - Sony Ericsson K750.Telefon Sony Ericsson K750 zapalił się w rękach piętnastolatka. Poszkodowany młodzieniec twierdzi, że dłubał w przegródce na baterię i w pewnej chwili telefon zasyczał, a ze środka zaczął wydobywać się dym. Chłopak rzucił komórkę na ziemię, po czym eksplodowała bateria.
Według właściciela, telefon był kupiony dwa lata temu i posiadał oryginalną baterię. Producent telefonu zapewnia, że zbada sprawę. Rzecznik Sony Ericsson przyznaje jednak, że w połowie podobnych wypadków winą jest mechaniczne uszkodzenie baterii, w pozostałych używanie niewłaściwych baterii oraz ładowarki.
Źródło: Media2.pl, Dziennik.pl