Status
Temat zamknięty, nie można pisać w nim odpowiedzi.
Światowe media informują o kolejnym przypadku wybuchu telefonu komórkowego. Tym razem niebezpieczny okazał się model telefonu - Sony Ericsson K750.Telefon Sony Ericsson K750 zapalił się w rękach piętnastolatka. Poszkodowany młodzieniec twierdzi, że dłubał w przegródce na baterię i w pewnej chwili telefon zasyczał, a ze środka zaczął wydobywać się dym. Chłopak rzucił komórkę na ziemię, po czym eksplodowała bateria.
Według właściciela, telefon był kupiony dwa lata temu i posiadał oryginalną baterię. Producent telefonu zapewnia, że zbada sprawę. Rzecznik Sony Ericsson przyznaje jednak, że w połowie podobnych wypadków winą jest mechaniczne uszkodzenie baterii, w pozostałych używanie niewłaściwych baterii oraz ładowarki.
Źródło: Media2.pl, Dziennik.pl
 
O cholera !!A iedawno kupiłem K800i pół Kalisza przeszukałem w komiasach aby znaleść ten najtańszy i najładniejszy! No ale to tak na marginesie

Zgadzam się z budinho10 że poco grzebał w baterii!!Jak otworzy się klapke telefonu to jest na baterii symbolami obrazkowymi przedstawione co można a czego nie można robic z bateria po wyeksploatowaniu.

Wczoraj jak przeczytałem wiadomość chyba na onet.pl o wybuchowych SE to odrazu otworzyłem klapkę aby sprawdzić co może być tam takiego szkodliwego ale nie grzebałem w baterii:))Tylko obejżałęm znaczki na baterii co należy zrobic po wyeksploatowaniu

Ta batera widocznie wylała się. Tzn musiał otworzyć jakoś i nastąpiła reakcja chemiczna.

Pozdobny przypadek miałem kiedy akumulatorki od aparatu cyfrowego podłączyłem do ładowarki ale tutaj nie grzebałem nigdzie. Po jakim czasie tylko był puuffff!!!Ale naszczęście i akumulatorki i ładowarka działają dalej
 
Ostatnio edytowany przez moderatora:
Prawda ale mi sie coś takiego nie zdarzyło narazie mam telefon juz 2,5 roku i nic sie nie dzieje
 
Status
Temat zamknięty, nie można pisać w nim odpowiedzi.
Podobne tematy, które mogą Cię również zainteresować:
Top