Zabawne Cytaty z serialu "Doktor House"

Dr House: Widzisz, wszyscy ze względu na laskę zakładają, że jestem pacjentem.
Dr Wilson: Więc dlaczego nie zaczniesz nosić białego kitla jak reszta?
Dr House: Nie chcę żeby myśleli, że jestem lekarzem.

Dr Foreman: A, Cameron, będziesz mi potrzebna na kilka godzin.
Dr Cameron: Co się dzieje?
Dr Foreman: Kiedy włamujesz się do cudzego domu, zawsze lepiej mieć przy sobie białą laskę.

Dr House: Wszyscy kłamią.
Dr Cameron: Dr House nie lubi zajmować się pacjentami.
Dr Foreman: Czy zajmowanie się pacjentami nie jest powodem dla którego zostajemy lekarzami?
Dr House: Nie, zostajemy lekarzami żeby zajmować się chorobami. Zajmowanie się pacjentami czyni większość lekarzy żałosnymi.Dr Cameron: Czemu mnie zatrudniłeś?
Dr House: Czy to ma znaczenie?
Dr Cameron: Trudno pracować dla faceta, który ciebie nie szanuje.
Dr House: Dlaczego?
Dr Cameron: Czy to nie oczywiste?
Dr House: Nie, tylko tak wygląda ponieważ nie potrafisz zastanowić się nad odpowiedzią. Czy to co myślę ma jakieś znaczenie? Jestem palantem. Jedyna rzecz, która ma znaczenie to to, o czym ty myślisz. Czy poradzisz sobie z pracą?
Dr Cameron: Zatrudniłeś czarnego, bo gdy był młody trafił do kartoteki.
Dr House: Nie, nie chodziło o rasę, nie widziałem czarnego. Widziałem lekarza... z zapiskami w kartotece. Zatrudniłem Chase'a ponieważ zadzwonił jego ojciec. Ciebie zatrudniłem bo jesteś bardzo ładna.
Dr Cameron: Zatrudniłeś mnie żeby się za mną przespać?!
Dr House: Nie mogę uwierzyć, że to cię szokuje. Poza tym wcale tego nie powiedziałem. Nie, zatrudniłem cię ze względu na wygląd; To tak, jak trzymać dzieło sztuki w holu.
Dr Cameron: Byłam wśród najlepszych na swoim roku.
Dr House: Ale nie byłaś najlepsza.
Dr Cameron: Odbyłam praktykę w klinice Mayo.
Dr House: Tak, byłaś bardzo dobrą praktykantką.
Dr Cameron: Ale nie najlepszą?
Dr House: Czy to naprawdę ciebie zasmuca? Myśleć, że zostałaś zatrudniona za względu na wrodzoną urodę, a nie ze względu na wrodzoną inteligencję?
Dr Cameron: Ciężko pracowałam żeby być teraz gdzie jestem.
Dr House: Ale nie musiałaś. Ludzie wybierają drogę, która da im najwięcej przy jak najmniejszym nakładzie pracy. To prawo natury, a ty się mu sprzeciwiłaś. Dlatego cię zatrudniłem. Mogłaś bogato wyjść za mąż, zostać modelką, mogłaś się po prostu pokazywać, a ludzie wiele by ci dali. Naprawdę wiele, ale ty nie poszłaś tą ścieżką, ciężko harowałaś wypruwając sobie flaki.

Dr House: Jest piąta. Idę do domu.
Dr Cuddy: Do czego?
Dr House: [sarkastycznie] Miło.Dr House: Jest piąta. Idę do domu.


Dr Foreman: Chłopak właśnie pisał sprawdzian z matematyki kiedy nagle pojawiły się mdłości i dezorientacja.
Dr House: Właśnie tak matma działa na ludzi.

Dr Wilson: [czyta list który Georgia zostawiła House'owi] ?Lekarz władający magicznymi mocami/Mogłabym się o niego ocierać godzinami/Męski tors, brodata szczęka/Wszystko to sprawia, że przed nim klękam?
Dr House: Odział psychiatryczny jest piętro wyżej.
Dr Wilson: ? ?O, House, twe wspaniałe imię / Zawróci w głowie każdej dziewczynie.? Nieźle jak na 82 lata. Kazała mi to oddać swojej prawdziwej miłości.
Dr House: Co mogę powiedzieć? Bezzębne kobiety mnie kręcą.
Dr Wilson: To obrzydliwe.
Dr House: To już ageizm.
Dr Wilson: Lepiej uważaj na tę ślicznotkę.

Dr Cuddy: Chcę żebyś założył lekarski fartuch.
Dr House: Ja chcę dwóch dni wyuzdanego seksu z kimś o wiele młodszym od ciebie. Powiedzmy dwukrotnie.

Dr House: W naturze medycyny leży, że kiedyś coś schrzanicie. Zabijecie kogoś. Jeśli nie możecie się z tym zmierzyć znajdźcie inny zawód. Albo skończcie szkołę medyczną i zacznijcie uczyć.

Dr Cuddy: Mówisz o pozbawieniu jej życia.
Dr House: Tylko na chwilę, potem postawię ją na nogi.
Dr Cuddy: A, no tak, skoro tak to wygląda to nie krępuj się. Po co w ogóle jeszcze rozmawiamy?

Dr Foreman: Saturacja w normie.
Dr House: Zmieniła się o jeden procent.
Dr Foreman: Mieści się w normie. To normalne.
Dr House: Gdyby jej DNA zmieniło się o jeden procent byłaby delfinem.

Jack Moriarty: Który z was to Dr House?
Dr House: Ta szczupła brunetka.
Jack Moriarty: To Dr Cameron.
Dr House: Ja jestem szczupły. Skąd wiesz kim ona jest?
Jack Moriarty: Jestem twoim dawnym pacjentem.
Dr House: No dobra, czekoladki zostaw na stole.


źródło:wikicytaty.pl
 
HAHAHA zajefajne :D:D:D Właśnie dla takich tekstów oglądam DR.Housa :D

[mod=nalio] Nie używaj wulgaryzmów następnym razem warn [/mod]
 
Ostatnio edytowany przez moderatora:
heh fajne. lubie bardzo doktora housa a zwlaszcza jak jedzie po foremanie xD
 
house jedzie w sumie po wszystkich :D spoko film każdy odcinek oglądam.
 
House jest dobry, taki przymulony, mistrz ciętej riposty, ostatnio dobre odcinki lecą ^^
 
Gdyby nie te docinki ten serial byłby dużo mniej ciekawszy.
 
Wspaniały jest ten film no i bardzo śmieszny
 
Wspaniały jest ten film no i bardzo śmieszny
Szkoda, że to serial :lol2:
 
Film jest genialny :) Zawsze jak go oglądam to się uśmieje po pachy :D
Nawiasem pisząc to gdzieś czytałem wypowiedź odtwórcę głównej roli w tym serialu, który powiedział, że zawsze chciał zostać lekarzem. Może nie takim jak House ale chciał. Po części jego pragnienie się spełniło:)
 
jak zwykle trudno go pobic +dla Dr House
 
Na TVP2 w czwartki o 20:40 zazwyczaj
 
Jack Moriarty: Jestem twoim dawnym pacjentem.
Dr House: No dobra, czekoladki zostaw na stole.
to było najlepsze według mnie :p
 
Gregory House wymiata oglądam jak mam czas w czwartki na tvp2 ale często mecze puszczają i nie ma doktorka.Mój ulubiony odcinek to jak był z CSI i leczył tamtego komadosa.
 
dlatego kocham ten serial! oczywiście daje pomógł :) bo można się uśmiać!
 
Kod:
 * Dr Chase: Czy głowa nadal cię boli? Nate: Czy ty jesteś kretynem? Matka Nate'a: Nate! Nate: Ściskam głowę z bólu, a ten mi się pyta, czy mnie boli. [Do Chase'a] Kim ty jesteś, studentem medycyny? Wyglądasz, jakby ci nadal urządzano przyjęcia urodzinowe. * Dr House: [do Cuddy] Aha, prawie zapomniałem, muszę dać 16-letniemu pacjentowi magiczne grzybki, by wyeliminować bóle głowy. W porządku? Dr Cuddy: [sarkastycznie] Żaden problem. [House uśmiecha się i wychodzi. Cuddy w panice biegnie za nim] Dr Cuddy: To był sarkazm! Dr House: W raporcie nikt się nie pozna... * Nate: Hej, Doktorze X, wiem, że wypruwasz sobie flaki, próbując mnie ratować... Dr Foreman: Nie. W porządku. Nathan: Nie chciałem ci dziękować. Chciałem tylko powiedzieć, że jesteś w tym do bani. Dr Foreman: Robimy, co w naszej mocy. Nate: O to mi właśnie chodziło. Wasze „robienie, co w waszej mocy” jest do bani. * Nate: [do Doktora Foreman'a] Czy ludzie uważają na to, co mówią, kiedy jesteś obok? Dr Foreman: Czemu? Ponieważ jestem czarny? Nate: Nie. Ponieważ jesteś gejem. * Nate[do House'a który wchodzi z szachownicą]: Kim jesteś? Dr House: Doktor o lasce! * Dr Chase: No i jest wtorek. Dr Cameron: Wiem. Dr Chase: Lubię cię. Dr Cameron: Wiem. Do zobaczenia w następny wtorek. * Dr Chase: Nienawidzę tego dzieciaka. Dr House: Lubię tego dzieciaka. Dr Chase: Jeszcze go nie poznałeś. Dr House: Wiem, że go nie cierpisz. Co jeszcze muszę wiedzieć? * [Podczas partii szachów] Dr House: Wiesz, istnieje cienka linia między udręczonym geniuszem a niebezpiecznym dzieciakiem, który nie może poderwać dziewczyny, ponieważ budzi strach. * [Podczas partii szachów] Dr House: Na arogancję trzeba sobie zasłużyć. Powiedz mi – czym zasłużyłeś na swoją? Nate: Ja potrafię chodzić. Dr House: Ja nie krwawię z penisa. * Dr House: Nienawidzę tego dzieciaka. Dr Foreman: Lubię tego dzieciaka. * [Dzień po przegranej przez House'a partii szachów] Dr House: Nie musiałem bić twojego gońca. Mogłem ruszyć hetmanem na D6, omijając przeszkodę. Potem wieżę na E8, atakują pionka przy królu. Straciłbym na wymianie figur, ale wygrałbym partię. [Wstaje i zaczyna wychodzić] Nate: Wiem. [House obraca się zaskoczony.] Nate: Blefowałem. I dlatego... przegrałeś. [House nie wie, co powiedzieć. Odwraca się i wychodzi.] Dr House: [pod nosem] Palant.
Dr Wilson: Ukradłeś mi pacjenta!
Dr House: A ty porwałeś moją gitarę!
Dr Wilson: To jest ona?!
Dr House: Zdecydowanie to nie jest facet!
[Włamując się do domu pacjenta]: * Dr Wilson: Na YouTube wyglądało to łatwiej.
Dr House: [z wrzaskiem do Wilsona] Hej, Wilson! Idę wycinać oko pacjentowi! Chcesz popatrzeć?
Dr Wilson: [radośnie] Jasne! * Dr House: Gość w śpiączce potrzebuje kablówki. Tylko kobiecy bilard utrzymuje go przy życiu. * Dr House: Badania przeprowadzane w największych szpitalach dowodzą, że szczęśliwi pacjenci szybiej dochodzą do zdrowia. Badania przeprowadzone na moim wydziale dowodzą, że telewizja uszczęśliwia. Najlepszy efekt odnoszą kanały premium. * Dr House: No świetnie... Kablówki dostać nie mogę, ale biegun południowy w HD owszem. * Dr House: Na ostrym dyżurze trzeba wciąż stać, więc Cameron na pewno popełni jakiś błąd. Znajdźcie go, żebym mógł ją szantażować. * Dr House: Ból po prawej stronie, wymiotowanie... A teraz uraz płuca, bez żadnego powodu. Brzmi dziwnie. Pewnie jest dziwne. Dr Foreman: Powinniśmy o tym pogadać, a potem oddzwonić. Dr House: Nie przejmuj się. Dopilnowałem, żebyśmy mieli taryfę na tanie połączenia z biegunem. * Dr Foreman: [zakrywając mikrofon] Rak wyjaśnia objawy. Jakiś guz w płucu lub nerce, który wyrzucił zakrzep do innego narządu. Dr House: I boisz się, że guz mógłby to podsłuchać? Zorientuje się, że się na niego czaimy? * Dr Willson Nie lubisz jej, bo jest psychiatrą. Dr House: Jestem skomplikowanym człowiekiem. Nienawidzę jej z wielu powodów. Dr Willson: Nigdy wcześniej nikt nie oczerniał tak zawodu, którego sam tak desperacko potrzebował. Dr House: Ty dość często pojeżdżasz z prostytutek... * Dr Willson: Pierwszy to powiedziałem. Dr House: Zaskakująco spokojnie... Tuż po tym, jak przez pół minuty się z tobą droczyłem, a ty nie narzekałeś ani nie analizowałeś owego droczenia. Dr Willson: Zachowywałem się dojrzale. Dr House: W lawendowej koszuli. Z jakiegoś powodu jesteś szczęśliwy. Dr Willson: Jak śmiesz? (...) Dr House: Nosisz tę koszulę dla kogoś. Dr Willson: Dla Departamentu Zdrowia. Krzywo patrzą na onkologów w topless. * Dr Willson: Szok, sos do spaghetti nie działa jako barwnik dla tkanki węzła chłonnego. Spróbuję kawy. * Dr House:[Do pacjentki stacjonującej na biegunie] Złe wieści są takie, że z nerkami przegrywasz 0:2. Cate (pacjentka): A są jakieś dobre wieści? Wróciłeś do domu. Dr House: Pewnie. Tu mam kablówkę. I mogę pracować bez spodni. * Dr House: Każdy człowiek jest nieszczęśliwy. Nie można tego zmienić, bo nie zmieniają się ludzie. Cate: Chciałbyś w to wierzyć, bo wtedy uwalniasz się od odpowiedzialności za swoje nieszczęście. * Dr House:[na widok kobiety, z którą umówił się dr Willson] Bezwzględna Ździra? Dr Willson: Ja nazywam ją Amber. * Dr House: Ludzie się nie zmieniają. Na przykład ja będę stale powtarzał „ludzie się nie zmieniają”. * Amber: Cześć Greg. Mówię ci Greg, bo teraz jesteśmy równi, jeśli chodzi o status społeczny. Dr House: A ja mówię ci Bezwzględna Suka, quod erat demonstrandum. A łaciny używam, żeby pokazać, jaki ze mnie dupek. * [Do Wilsona w rozmowie o Amber] Dr House: Chwileczkę, nie chodzi tu tylko o seks. Podoba ci się jej osobowość. Lubisz to, że nie zwraca uwagi na innych, rozpycha się łokciami i nie obawia się konsekwencji. Lubisz, kiedy kogoś upokarza, jeśli to przynosi korzyści... [otwiera szeroko oczy] Mój Boże! Ty sypiasz ze mną! * [Rozmowa o Amber] Dr Cuddy: Jesteś pewien, że ona nie chce zaciągnąć cię do swego legowiska, powiesić do góry nogami i złożyć w tobie jaj? Dr Wilson: Świetne przebranie, House. * Dr Wilson: [Do House'a] C'est la vie. Mówię po francusku, bo jesteś dupkiem. * Dr House: Cóż, w tej świątyni ja jestem doktorem Jahwe! * Dr House: Skończ z tym, a praca będzie twoja. Amber: Jest tam zawarty paragraf typu Rzucić Wilsona? Dr House: To standardowy kontrakt, który podpisuje każdy pracownik. * Dr House: [Do Wilsona] Uznałem, że mogłeś trafić gorzej niż na moją żeńską namiastkę. * Dr House: [Do Wilsona] Jeśli coś się w tobie zmieni, to czy może to być ta część, która ściga mnie po korytarzach i usiłuje zmienić? * Dr Wilson:[O swej rezygnacji] Chcę trochę zmienić otoczenie. Dr House: Kup sobie paprotkę! * Remy: To doktor House, jest zbyt błyskotliwy, by się przedstawiać. * Dr House: Otarcie się o śmierć nic nie zmienia. Śmierć zmienia wszystko. * Dr Cuddy: [o Wilsonie] Kiedy ostatnio z nim rozmawiałeś? Dr House: To chyba było wtedy... Kiedy umarła jego dziewczyna? Chciał być sam. Rozważałem możliwość bycia potwornym wrzodem na dupie, ale nie chciałem włazić na twoje terytorium. * Dr House: Ludziom przytrafia się to, co się przytrafia, a nie to, na co zasługują. * Dr House: [Do Trzynastki] Ludzie umierają! Ty, Amber, wszyscy. Nie zachowuj się, jakbyś to dopiero odkryła. * Dr Wilson: Może przystaw sobie pistolet do głowy. Dr House: Twoje sumienie krwawi bardziej niż moja głowa... SMS. Serce pacjentki stanęło. Ojej... Dr Wilson: Naraziłbyś pacjentkę z powodu... Dr House: Jeśli Cię to zatrzyma... Twoja przyjaźń znaczy dla mnie więcej niż ta pacjentka. Dr Wilson: Każdy z nas musi zrobić to, co jest dla niego dobre. Dr House: Jasne. Tylko mnie to przyjdzie łatwiej. * Dr Taub: [o House] Dzwoniłem trzy razy, nie odebrał. Co mamy zrobić? Dr Cuddy: To, co byście zrobili, gdyby tu był. Dr Taub: Spytalibyśmy go, co mamy zrobić.
 
Zjednego odcinka House do małego chłopaka: ,,Czy twoja mama jest idiotką?'' dzieciak kiwnął głową na ,,tak'':lol3:
 
szkoda tylko , że serial chyli się ku końcowi o ile sie orientuje na tvp2 leci juz ostatnia seria zostało tylko kilka czwartkow z housem

ps. house rulez
 
ja też często oglądam Hous'a nieraz sie uśmieje przy tym filmie. Szkoda że sie już kończy
 
szkoda tylko , że serial chyli się ku końcowi o ile sie orientuje na tvp2 leci juz ostatnia seria zostało tylko kilka czwartkow z housem

ps. house rulez
Co? TVP2 skończyło emitować 4 serię, a w USA powoli kręcą już 6, a podobno ma powstać 7 seria (nieoficjalnie)...
 
@pjS masz rację wydaje mi się. że kukeel chciał sobie poprostu posty nabić
 
Utwórz konto lub zaloguj się, aby napisać odpowiedź
Musisz być zalogowany, aby napisać wiadomość

Utwórz konto

Załóż nowe konto w naszej społeczności. To dziecinnie proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się
Podobne tematy, które mogą Cię również zainteresować:
irocket Aplikacje Android Rozrywka 0 Odpowiedzi
D Darmowe aplikacje Java 1 Odpowiedzi
P Darmowe gry Java 240x320 0 Odpowiedzi
K Humor 5 Odpowiedzi
Top